WODA, ASTMA, ALERGIA, KASZEL
04-04-2010
Mechanizm ludzkiego organizmu jest doskonalszy, niż możemy sobie wyobrazić. I jeżeli dotychczas nie wiedzieliśmy, jak zachować daną nam doskonałość,
- to jest to tylko nasz błąd.
Nie staraliśmy się zadawać sobie pytania: «Jeżeli nasz organizm głównie składa się z wody, to jak on będzie funkcjonować, jeżeli będziemy pić mało lub w ogóle przestaniemy pić wodę?». Obecnie już zaczynamy słyszeć jego uparte zawołania.
Jeżeli podzielicie się wiedzą wyniesioną z tego artykułu z bliskimi sobie ludźmi, to oddacie im nieocenioną przysługę i pomoc. A tym samym jeżeli uznacie przedstawiane tu informacje za pożyteczne wystąpcie przeciwko tej „ciemnej” stronie medycyny, która kwitnie teraz.
Lekarze nie mają prawa zakłócać prostej zasady: «nie jesteście chorzy - po prostu brakuje wam wody». Tylko 44% Polaków deklaruje, że pije wodę codziennie chociaż i w małych ilościach. Niepokojące jest jednak to, że aż 61 % Polaków sięga po nią dopiero, gdy odczuwa pragnienie a za zwyczaj hamują pragnienie kawą, herbatą lub sokiem i uważają że całkowicie zaopatrzyli organizm potrzebną ilością wody znajdującą się w tych napojach.
W wyniku chronicznego odwadniania pojawiają się symptomy traktowane, jako oznaki różnych chorób z powodu naszej nieumiejętności rozpoznawania sygnałów pragnienia, które wysyła nam nasz organizm.
Następny błąd polega na pewności, że herbata, kawa albo napoje alkoholowe są w stanie zaspokoić pragnienie. Co się dzieje, jeśli zamieniamy wodę na herbatę, kawę albo gazowane napoje? Naturalne stymulatory, zawarte w kawie i herbacie, to kofeina (w największej ilości) i teofilina (w mniejszej ilości). To stymulatory układu nerwowego, które równocześnie są odwadniającymi substancjami bo posiadają silne moczopędne oddziaływanie na nerki. Jedna filiżanka kawy zawiera 85 mg kofeiny, a jedna filiżanka herbaty - około 50 mg. Cola także zawiera około 50 mg kofeiny.
Te stymulatory nerwowego układu uwalniają energię z komórek, uwalniając przechowujący się w komórkach wapń. W ten sposób, kofeina wykonuje funkcję uwolnienia energii, w czasie kiedy organizm nie potrzebuje uwalniać zakumulowanej energii dla swoich własnych potrzeb.
Kofeina będzie powodować zbyteczny efekt dotąd, dopóki nie obniżę poziom zakumulowanej energii w organizmie do skrajnie niskiego poziomu. Efekt kofeiny czasami można zaliczyć do pożądanych, ale stała zamiana wody napojami z kofeiną pozbawi organizm zdolności do produkowania hydroelektrycznej energii. Zbyteczna ilość kofeiny zmniejsza zapasy przechowującej się w postaci ATP energii w mózgu i organizmie.
-> Adenozynotrifosforan (ATP) – organiczny związek chemiczny, nukleotyd adeninowy zbudowany z grupy trifosforanowej przyłączonej w pozycji cząsteczki adenozyny, tworząc bezwodnik kwasu fosforowego. Odgrywa ważną rolę w biologii komórki, jako wielofunkcyjny koenzym i molekularna jednostka w wewnątrzkomórkowym transporcie energii. Stanowi nośnik energii chemicznej używanej w metabolizmie komórki. Powstaje jako magazyn energii w procesach fotosyntezy i oddychania komórkowego. Zużywają go liczne enzymy, a zgromadzona w nim energia służy do przeprowadzania różnorodnych procesów, jak biosyntezy, ruchu i podziału komórki.
Czynnik krótkiego trwania koncentracji u młodych ludzi i zespołu chorobowego chronicznego zmęczenia u ludzie dojrzałego wieku, to rezultat nadmiernego użycia kawy. Nadużycie kofeiny doprowadza w końcowym wyniku do wycieńczenia mięśnia sercowego na skutek jego nadmiernego pobudzenia. Niedawne naukowe badania dowiodły, że kofeina hamuję najważniejszy system produkcji enzymów, biorących udział w procesie nauki i rozwoju pamięci. Oprócz tego, okazało się, że kofeina pogarsza wzrok, pamięć i zdolność do nauki. Teraz powinniście zrozumieć, dlaczego ludziom, cierpiącym na chorobę Alzheimera i dzieciom, nie zdolnym do nauki, nie wolno pić niczego oprócz wody. Zdecydowanie zaleca się wyeliminować wszystkie napoje zawierające kofeinę.
Suchość w jamie ustnej jest ostatnią oznaką odwadniania. Organizm może cierpieć z powodu deficytu wody nawet wtedy, gdy nie macie podobnego odczucia. Gorzej nawet, u starszych ludzi może występować suchość w jamie ustnej, ale mimo tego nie zaspokajają oni pragnienia, tłumacząc suchość wiekiem bo odczucie pragnienia u ludzi z wiekiem przytępia się. Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy i z wiekiem ich organizm podlega stałemu chronicznemu odwadnianiu.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej „Przemysł Rozlewniczy” wynika, że jedynie 10% Polaków pije codziennie naturalną wodę w potrzebnych dla organizmu ilościach. Według Złotej Karty Prawidłowego Żywienia dziennie należy wypijać minimum 1 litr naturalnej wody, ale to minimum. Instytut Żywności i Żywienia opracował pierwszy raz normy na wodę dla ludności Polski, zgodnie z którymi dorosła kobieta powinna wypijać 2700 ml płynów, zaś mężczyzna 3700 ml. Proszę nie mylić płyny i wodę. Brak wody w organizmie przejawia się nie tylko chronicznym zmęczeniem, bezsennością, pogorszeniem koncentracji, zaburzeniami pamięci, bólami głowy i przesuszeniem skóry, ale i kłopotami z trawieniem i sercem. A jej chroniczny niedobór może prowadzić do kamicy nerkowej i trwałego zwyrodnienia stawów. Organizm zdrowego dorosłego człowieka potrzebuje 30 ml wody na kilogram masy ciała dziennie. Tego obliczenia nie można stosować do wszystkich, ponieważ są ludzie z wagą 70 kg a są z wagą 150 kg. Musi być indywidualne podejście do ilości ale w tym artykule będziemy rozmawiać o chorych ludziach.
Aby organizm nie uległ odwodnieniu i wszystkie szkodliwe substancje zostały usunięte dorosły człowiek musi wypijać przynajmniej dwa litry dziennie i to wcale nie jest za dużo. Woda jest szalenie ważna dla zdrowia. Już zaledwie kilkuprocentowy ubytek płynów może powodować zaburzenia zdrowotne, a biorąc pod uwagę, że w ciągu doby organizm traci około 2,5 litra wody, trzeba ją stale uzupełniać. Te straty nasilają się w czasie upałów i w sezonie grzewczym, gdy kaloryfery pracują pełną parą. Współcześni lekarze nierzadko nie uświadomią sobie olbrzymiej roli wody dla ludzkiego organizmu. Prawda polega na tym, że odwadnianie rzeczywiście może prowadzić do pewnych, licznych chorób. Wszystkim wiadomo, że woda jest «pożyteczna». Ale nie wszyscy wiedzą, że to podstawa dobrego samopoczucia, nie wiedzą, co staje się z organizmem, nie otrzymującym niezbędnej codziennej ilości wody.
Ludzki organizm w 25 procentach składa się z twardych (rozpuszczonych) substancji i w 75 procentach - z wody (rozpuszczalnika). Tkanka mózgu w 85 procentach składa się z wody. W wyniku badań naukowych i analiz chemicznych powstało przypuszczenie, że płyny są aktywnymi regulatorami wszystkich funkcji organizmu. Na wstępie badań ludzkiego organizmu woda, wchodząca w jego skład, była uznawana za rozpuszczalnik - substancję wypełniającą pustkę a także za środek przenoszenia różnych substancji. Te same wnioski potwierdzono w wyniku chemicznych eksperymentów w próbówce. Oprócz wyżej wymienionych, nie nadano niestety wodzie żadnych innych właściwości. Nowoczesne podejście w «naukowej» medycynie także wskazuje rozpuszczone substancje jako regulatory, a wodę - tylko jak rozpuszczalnik i środek transportowania substancji. W wyniku tych błędnych przypuszczeń, wszystkie stosowane fizjologiczne badania były ukierunkowane na ujawnienie jednej «konkretnej» substancji, ponoszącej odpowiedzialność za rozwój danej choroby.
Chroniczne bóle, których nie można wyjaśnić infekcją albo uszkodzeniami, powinny być w pierwszej kolejności traktowane, jako sygnały chronicznego odwadniania. Te bólowe sygnały powinny być potraktowane, jako pierwotne sygnały odwadniania, zanim pacjent zostanie poddany złożonym zabiegom od nieistniejących chorób chociaż oznaki tych chorób istnieją.
Chociaż woda może poprawić stan chorego lekarze zapisują leki albo zabiegi diagnostyczne. I pacjenci i lekarze zobowiązani są wiedzieć, że chroniczne odwadnianie powoduje dla zdrowia ogromną szkodę.
Środki znieczulające mogą powodować ujemne efekty uboczne (prócz szkody postępującego odwadniania, które jest tymczasowo zagłuszane) bez usunięcia rdzennej przyczyny bolesności. Często środki znieczulające powodują krwotoki żołądkowo – jelitowe, co jest przyczyną śmierci kilku tysięcy ludzi rocznie. Już teraz wiadomo, że leki przeciwbólowe, sprzedawane bez recepty, wpływają zgubnie na stan wątroby, nerek i mogą prowadzić do śmierci a sprzedaje się je bez recepty w sklepach spożywczych. Proszę nie próbować walczyć z pragnieniem za pomocą leków!
Do liczby chronicznych chorób spowodowanych odwodnieniem należą bóle przy wrzodach dwunastnicy, reumatoidalnym zapalenie stawów, zapaleniu okrężnicy i towarzyszącym mu zaparciu, przy zespole chorobowym bólu w nogach przy chodzeniu i kulenie, migrenach i bólu głowy, nawet przy kacu, bóle w dolnej części pleców, a także ból w sercu przy chodzeniu a nawet podczas spoczynku.
A to wymaga leczenia wszystkich tych wymienionych stanów bolesnych za pomocą codziennego spożycia wody: Nie mniej niż 2,5 litra na dobę w ciągu kilku dni zamiast stosowania środków znieczulających czy przeciwbólowych, na długo przedtem nim choroba zacznie postępować i stanie się nieodwracalna. Jeśli choroba rozwijała się przez wiele lat, to ci, którzy pragną poznać zdrowotne właściwości wody, powinni upewnić się, że ich nerki będą w stanie produkować większą ilość moczu, żeby w organizmie nie nagromadziło się zbyt wiele wody. Ilość moczu zależy od ilości użytkowanej wody: wraz ze zwiększeniem ilości wypijanej wody powinna zwiększyć się też ilość moczu. Trzeba w takie sytuacji przez kilka dni mierzyć ilość moczy i notować ilość wypijanej wody.
Badania naukowe kładą nacisk na dwa podstawowe tematy. Po pierwsze, organizm odwadnia się w miarę starzenia. Jednocześnie to podejście przeczy suchości w jamie ustnej jako jedynej oznace odwadniania. Po drugie, kiedy podnosi się produkcja histaminy, a zależne od niej regulatory wody stają się nadmiernie aktywne, powodując alergię, astmę i chroniczne bóle w różnych częściach ciała, te symptomy należy rozpatrywać jak oznaki pragnienia.
Dla wygody zrozumienia treści artykułu taki choroby jak zapalenie oskrzeli z astmatycznym komponentem, dychawica oskrzelowa, nieżyt oskrzeli będę nazywać jednym słowem astma.
Stwierdzono, że 12 milionów dzieci cierpi z powodu astmy, kilka tysięcy z nich umiera każdego roku. Połóżmy koniec astmie w przeciągu mniej niż pięciu lat. Uwolnijmy dzieci od prześladującego ich lęku duszności, ponieważ one nie wiedzą, że ich organizm chce pić!
Astma i alergia są świadectwem tego, że organizm przystosował się do zwiększonej produkcji neurotransmiteru* histaminy - sensorowego regulatora wodnej wymiany i podziału wody w organizmie.
*Neurotransmiter, neuroprzekaźnik to związek chemiczny, którego cząsteczki przenoszą sygnały pomiędzy neuronami (komórkami nerwowymi) a także z komórek nerwowych do mięśniowych lub gruczołowych.
Astma i alergia - bolesne stany, dla kuracji których zwykle stosują się różne typy przeciwhistaminowych preparatów są to najważniejsze indykatory odwadniania organizmu.
Histamina - to główny regulator mechanizmu pragnienia w warunkach podwyższonego przyjęcia wody. Oprócz tego, on włącza program racjonalnego zarządzania resztkami wody w organizmie podczas odwadniania. U chorych na dychawice oskrzelową występuje zwiększony poziom histaminy w tkance płucnej, a histamina reguluje kurczenie mięśni oskrzelowych. Ponieważ w płucach dzięki parowaniu z oddechom traci się bardzo dużo wody, oskrzelowe skurcze, spowodowane histaminą, oznaczają zmniejszone parowanie podczas oddechu a znaczy to że brakuje wody do parowania i to też może służyć jako wskaźnik potrzeby uzupełnienia zapasów wody w organizmie.
Histamina to organiczny związek chemiczny, występuje naturalnie w organizmie ludzkim, pełni funkcję mediatora procesów zapalnych oraz pobudza wydzielanie kwasu żołądkowego. Histamina jest tą substancją, która, prócz regulatorowej funkcji, uczestniczy w przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych systemach ochrony oraz przeciw elementom obcym (chemiczne produkty i białko). Przy normalnym poziomie zawartości wody w organizmie te procesy przebiegają niepostrzeżenie. W warunkach odwadniania odpornościowy system komórek, produkujących histaminę, uwalnia ogromną ilość neurotransmiteru, niezbędnego dla innych funkcji organizmu.
Histamina - lepszy ze wszystkich elementów, uczestniczących w walce z odwadnianiem. Ona towarzyszy człowiekowi od samych pierwszych chwil zrodzenia. Ona wykonuje funkcję «żywicielki» jednokomórkowego zarodka, stymuluje przyjęcie nim wody i odżywczych substancji. Zatem sprzyja dzieleniu nowych komórek w ciągu całej ciąży, do samego urodzenia dziecka. Histamina wykonuje w organizmie funkcję wzrostu. Oto dlaczego w organizmie dziecka produkuje się więcej histaminy. Histamina - to nie złodziej, jak nas przyuczyli uważać.
W wyniku doświadczeń na zwierzętach udowodniono, że przy zwiększeniu codziennego spożycia wody produkcja histaminy znacznie spada. Oba te stany powinny być regulowane zwiększeniem ilości spożywanej wody. Średnio te stany ulegają zmianie po jednym do czterech tygodni regulowania gospodarki wodnej.
Farmaceutyczny przemysł narzuca swoje spojrzenia na rolę histaminy i to świadczy o złym zamiarze ze strony przemysłu i wystawia na pokaz ignorancję fachowych medyków w pytaniach fizjologii. Medycyna tradycyjnie jest skupiona na rzetelnych badaniach składu «twardych substancji» w organizmie i ignoruje rolą wody, która rozpuszcza te twarde substancje. Oto dlaczego nigdy nie zwracaliśmy uwagi na symptomy i oznaki chronicznego odwadniania! Przy odwadnianiu ilość produkcje histaminy i poziom jej aktywności ostro rosną. Na tym stadium swojej działalności histamina, prócz głównego, generuje awaryjne sygnały pragnienia i włącza indykatory uruchomienia programu podziału pozostałej w organizmie wody. Wzmocnione uwolnienie histaminy w płucach powoduję skurcz oskrzelików. Takie naturalne kurczowe oddziaływanie histaminy na oskrzelowe przewody jest częścią założonego w organizm programu ekonomii wody, która w normalnym stanie oskrzelików wyparowuje w procesie oddechu. Idąca z jamy ustnej przy wydechu para, co można obserwować zimą albo w zimną pogodę, - to woda w postaci paru, która opuszcza płuca przy oddechu. Częstotliwość naszego oddechu mniej więcej 720 cykli na godzinę. Proszę wyobrazić sobie, ile wody gubimy z oddechem przez jedną godzinę, jedną dobę, jeden tydzień! Jak długo bylibyśmy w stanie przeżyć, gdybyśmy nie pili, uzupełniając zapasy wody, zgubionej przez płuca? A jeśli nie zaopiekujemy się rekompensatą utraconej wody, to w jaki sposób nasz organizm skompensuje ten brak wody? Najpierw organizm zacznie po kolei włączać programy walki z odwadnianiem. U niektórych ludzi pierwszą reakcją na odwadnianie staje się silne zwężenie oskrzeli – a to jest astma. Dzieci bardziej skłonne do astmy lub zapalenia oskrzeli z astmatycznym komponentem, niż dorośli. Dzieci rosną, a każda komórka rosnącego organizmu potrzebuje, żeby 75 % jej objętości była woda. A przy tym oskrzela u dzieci nie są takie wielkie i twarde, jak u dorosłych i znacznie łatwiej je zamknąć przy braku wody. Oprócz tego, organizm dziecka dysponuje mniejszymi rezerwami wody, które można użyć w takiej krytycznej sytuacji do awaryjnego podziału wody. W tym główne przyczyny tego, co sprawia kłopot oddechu - astma zdarza się u dzieci znacznie częściej, niż u dorosłych, też cierpiących na odwadnianie.
ASTMATYCZNY KASZEL
Kaszel u ludzi cierpiących na odwodnianie, przy problemach z oddechem, zaczyna się z szybkiego wdychania w płuca mniej więcej dwóch litrów powietrza z następnym szczelnym zamykaniem głosowych wiązadeł i pokryciem powietrznej zastawki (nagłośni), rozmieszczonej w tchawicy wyżej krtani.
Jednocześnie mięśnie brzucha i mięśnie, łączące żebra, ostro i mocno skracają się, wypychając z płuc powietrze pod wielkim ciśnieniem. Nagle głosowe wiązadła i nagłośnia szeroko otwierają się, powietrze z płuc wyrywa się na zewnątrz i każde wolne cząsteczki w drogach oddechowych zamieniają się w «pociski reaktywne», wylatujący z jamy ustnej z prędkością do 150 km/godz.
Kaszel to część mechanizmu oczyszczenia płucnej tkanki, która stale kontaktuje się z cząsteczkami, zawartymi we wdychanym przez nos powietrzu. Płucne infekcje i rozdrażnienie przewodów powietrznych (oskrzeli i oskrzelików) aktywizują odruch kaszlowy, powodując wyczerpujący kaszel. Kaszel takiego typu zwykle bywa suchym i sprawia poważny dyskomfort dla człowieka pod czas takiej sytuacji.
Taki suchy kaszel pojawia się zwykle u astmatyków przed tym, jak zaczynają oni odczuwać brak powietrza i duszności. Dokładnie ten kaszel trzeba traktować jako główny sygnał o zbliżającym się ataku astmy.
Żeby zrozumieć przyrodę kaszlu, alergii i astmy, trzeba przede wszystkim znać anatomię płuc i klatki piersiowej. W skrócie: średnio dokonujemy mniej więcej 12 wdechów i wydechów na minutę, przy tym wymienia się mniej więcej 500 cm³ powietrza. Średni poziom wymiany powietrza przy normalnym oddychaniu to koło 6000 cm³ na minutę. Ludzie, którym brak powietrza, mogą oddychać nawet z częstotliwością do 50 razów na minutę, wciągając w siebie od 3000 do 4000 cm³ powietrza przy każdym takim pośpiesznym wdechu. Podtrzymać takie tempo wymiany powietrza długo człowiek nie może. Fizjologia oddychania nie jest obliczona na taką prędkość i objętość wymiany powietrza dlatego bardzo szybko tempo zmaleje i zaczną się duszności.
Rozszerzenie klatki piersiowej tworzy próżnię i sprzyja przyjęciu powietrza w płuca. Przy astmie oskrzeliki skracają się i blokują ruch powietrza do góry i na zewnątrz. Powietrzne pęcherzyki pozostają nadętymi.
Jeśli powierzchnia pęcherzyków płucnych straci wodę, pęcherzyki popękają, zlepią się i przestaną funkcjonować. Dla tego przy odwadnianiu pęcherzyki powietrzne ubezpieczają się, nadymają się i «hermetycznie zmykają się», żeby nie dopuścić szkodzący wpływ zewnętrznego powietrza na ich formę i wilgotność. Tylko przy wystarczającym nasyceniu wodą wszystkie pęcherzyki powietrzne otwierają się ponownie i przyjmują udział w procesie wymiany powietrza. Ciśnienie wody zmusi pęcherzyki powietrzne do skracania się a wskutek tego zaczyna się wymiana powietrza w płucach. Siła, która przyciąga molekuły wody do siebie, nazywa się napięcie powierzchniowym i ona oddziałuje na ścianki pęcherzyków, zmuszając je do skracania i wymiany powietrza. Siła napięcia powierzchniowego wody wewnątrz pęcherzyków powietrznych, dopełnia siłę, na skutek skrócenia płucnej tkanki i zmusza wszystkie pęcherzyki powietrzne do równomiernego wypychania z płuc części wypełniającego ich powietrza.
Organizm posiada wielką ilość mechanizmów, broniących go przed kwasem i regulujących kwasowo-zasadowy bilans. Jednym z głównych mechanizmów, bezpośrednio związanym z procesem oddychania, jest proces wymiany gazów w płucach regulujący kwasowość organizmu.
Hemoglobina to bardzo złożona molekuła, która dostarcza w płucną tkankę dwutlenek węgla, żeby nasycić nim powietrze, które powinno opuścić organizm i pobrać z tego powietrza tlen, który powinien dostać się do systemu krwiobiegu. Po tym jak dwutlenek węgla opuszcza płuca, płynne komponenty organizmu stają się bardziej zasadowymi - idealną sytuacja dla zdrowia. Hemoglobina wykonuje jeszcze jedną bardzo ważną funkcję, zbiera zbyteczne atomy wodoru a to bardzo silny kwasowy czynnik - i dołącza atomy wodoru do swojej własnej białkowej struktury, neutralizując ich niebezpieczną kwasowość. Podczas napadów astmy wydalanie zbytecznych atomów wodoru zza małej objętości wydychanego powietrza może zwiększyć kwasowość. A z tego wypływa wniosek, że normalny oddech jest życiowo konieczny do utrzymania kwasowo-zasadowego bilansu organizmu.
U astmatyków płuca nie są zdolne do wymiany potrzebnej ilości powietrza przy oddychaniu z wysoką prędkością. Na skutek tego mechanizm usuwania kwasu z organizmu nie funkcjonuje prawidłowo co jest źródłem zagrożenia dla życia, przez doprowadzenie do zwiększenia kwasowości wokół komórek mózgu aż do poziomu niebezpiecznego.
Otóż, otrzymaliście przedstawienie o ważności wody w procesie wdechu i wydechu powietrza z płuc. Oprócz tego, powinniście wiedzieć, że woda jest życiowo niezbędna dla tego, żeby zaopatrzyć czerwone komórki krwi w zdolność pobierania jak największej ilości tlenu w procesie ich przechodzenia przez płucne naczynia krwionośne.
Do tego woda gra znaczną rolę w regulacji kwasowo-zasadowego bilansu w nerkach: Kiedy nerki produkują więcej moczu, pozbywając się zbytecznych jonów wodoru, które mogą spowodować kwasowe oparzenia ważnych komponentów komórek, produkujących zbyteczny wodór.
Takie same według ważności znaczenie dla regulacji kwasowo-zasadowego bilansu w ciele a zwłaszcza w komórkach mózgu, gra sól. Wchodzący w skład soli element sód, uczestniczy w wyciąganiu z komórek kwasowych radykałów, wydzielanych nerkami.
Oprócz tego, sód uczestniczy w formowaniu wodorowęglanu sodu w śluzowej powłoce żołądka, który broni komórki jego wewnętrznej powierzchni od kwasu. Innym producentem wodorowęglanu sodu jest trzustkowy gruczoł, który podaje go w początkowy dział jelita w ten moment, kiedy kwasowa zawartość żołądka przechodzi przez jelito. Niska zawartość sodu (soli) może spowodować negatywne oddziaływanie na te funkcje. Zwłaszcza chcę uprzedzić o zgubnych następstwach małosolnej diety dla astmatyków. Astma to, w istocie, rezultat dodatkowego oddziaływania niewystarczającego przyjęcia soli.
W warunkach niedoboru wody organizm zaczyna zatrzymywać sól. U pewnych ludzi mechanizmy, regulujące ilość soli, pracują wystarczająco nieefektywnie. Proszę dodać do fizjologicznego problemu niewystarczającą wiedzę w dziedzinie poprawnego wyżywienia i diety bez soli, która ostatnio przekształciła się w bardzo modny kierunek. U pewnych ludzi może pojawiać się solny deficyt, którego symptomy bardzo przypominają deficyt wody, na przykład ból przy zapaleniu stawów. W przypadku poważnych napadów duszności niedobór solni odgrywa poważną rolę. Sól jest naturalną anty histaminą. Ludzie, cierpiący na alergię, powinni zwiększyć zużycie soli z celem zapobiegania nadmiernej produkcji histaminy.
Woda jest niezbędna płucom dla zachowania wilgotności w powietrznych kanałach, zapobiegając ich przesychaniu przy wymianie powietrza. W warunkach odwadniania przestrzeni płuc organizm broni się od przesychania wydzielaniem śluzu. Przychodzi czas, kiedy wydzielanie śluzu jest tak obfite, że gromadzi się on, nie przepuszczając powietrza po drogach oddechowych. Sól jest naturalnym niszczycielem śluzu. Oto dlaczego, jeśli śluz trafia na język, ma słony smak. W warunkach odwadniania i pracy mechanizmów przechowania wody zaczyna pracować mechanizm zatrzymywania soli.
Częścią tego programu jest niedopuszczenie do skierowania soli na rozcieńczenie śluzu. Organizm powinien zachować i wodę i sól, zanim mięśnie oskrzelowe rozluźnią się i śluz stanie się dosyć płynny do usunięcia z kaszlem.
Lekarze rekomendują przyjmować płyny, przypuszczając, że każdy płyn, którego używacie, będzie uzupełniać organizm wodą zawartą w płynie. Tego nas wszystkich uczyli jeszcze w szkole i nie zbyt dużo wiemy o złożonych funkcjach wody w ludzkim organizmie. Dotychczas nie rozumiemy istoty chronicznego niezamierzonego przez nas odwadniania organizmu i nie uświadamiamy sobie, że użycie pewnych napojów Cola, Pepsi itp. nie przynosi organizmowi żadnego pożytku, jak prosta woda, która jest bardzo niezbędna i nie można jej zastąpić różnymi napojami.
Woda to najgłówniejszy element, wiążący razem funkcje wszystkich struktur, które zamieniają człowieka w pełnowartościową jednostkę «zależnego od wody» życia na ziemi.
Pomimo tego, że nie mieszkamy w Afryce i w naszym codziennym życiu jest dostępna wystarczająca ilość pitnej wody, i chociaż wiemy o pożytecznej roli wody, to nasz organizm, przez lekceważenie tej wiedzy przez nas, może znajdować się w stanie chronicznego odwodnienia.
Nie wiemy albo nie rozumiemy, co zaczyna dziać się w organizmie, jeśli nie regularnie pijemy wodę. Błędnie uważając że wypita kawa, herbata, soki kompensują brak wody, ale wszystkie płyny, które zawierają kofeinę i alkohol, posiadają odwadniające właściwości i nie mogą uzupełnić potrzeb naszego organizmu na wodę. Kofeina i alkohol zmuszają nerki do wydalania części wody z zapasów wody w organizmu. Oprócz tego, picie gorących napojów ( kawa, herbata, mleko, zupa, gorąca woda) otwiera otwory potowe na skórze i zwiększają straty wody z powierzchni ciała. Przy tym gubimy część soli - elementu, który utrzymuje wodę w organizmie.
Astmatycy powinni zwrócić szczególną uwagę na używanie soku pomarańczowego, bo w nim zawarta duża ilość wapnia a zbyteczny poziom wapnia w organizmie prowadzi do podniesionej produkcji histaminy. Kiedy doznajemy braku wody, histamina włącza proces oszczędnego podziału utrzymanej w organizmie wody i dzieli ją pomiędzy organami w zgodności z priorytetem ich funkcji.
Przy spożywaniu wody, produkcja histaminy proporcjonalnie zmniejsza się a to powoduję że reżim oszczędzania wyłącza się i organy dostają potrzebną dla normalnego funkcjonowania ilość wody a my dostajemy zdrowie. Prócz tego, histamina reguluje większość ważnych aspektów działalności systemu odpornościowego. Na błonie każdej białej komórki są jeden albo dwa typy sensorowych punktów, reagujących na ten neurotransmiter. Te sensorowe punkty, które nazywają receptorami, zdolne okazywać silne oddziaływanie na wewnętrzną zawartość swoich komórek. Kiedy histamina zmniejsza aktywność regulacji wody, też zmniejsza niektóre ze swoich funkcji regulatora działalności systemu odporności, dla wykonania bardziej istotnych programów walki z odwadnianiem. Przyczyna istnienia tego mechanizmu, stłumienia tej funkcji jest prosta. Mechanizm zaprojektowany w taki sposób, żeby w warunkach odwadniania, kiedy produkcja histaminy zwiększa się, pilnując żeby zwiększenie nie doprowadziło do przełączenia odpornościowego systemu na «forsowany» reżim pracy, jak zwykle zdarza się przy chorobach infekcyjnych. Istnienie tego mechanizmu zachowania odporności organizmu na wysokim poziomie objaśnia, dlaczego przy chorobach infekcyjnych wskazane jest picie jak największej ilości wody.
Oprócz tego, u tych ludzi chorych na astmę, obowiązkowo będą przejawiać się inne oznaki odwadniania, i te ludzie powinni nauczyć się rozpoznawać i na wypadek konieczności, stosować wcześniej stanowcze środki zapobiegające, zanim okrutne napady astmy pozbawią ich możliwości uchronienia się od przedwczesnej śmierci. A to łatwo «zatrzymać» za pomocą wody i soli - dwóch naturalnych antyhistaminowych preparatów o silnym działaniu. Inną przyczyną nagłego braku powietrza albo męczącego kaszlu, zwiastującego nadejście napadu astmy, mogą stać pewne obce chemiczne substancje i toksyczne gazy. Płuca zamykają się, żeby nie dopuścić przedostanie się wewnątrz ciała toksycznych preparatów chemicznych, które mogą uszkodzić jego czułe komórki, zwłaszcza komórki mózgu.
Przy odwadnianiu odpornościowy system nie może efektywnie radzić sobie ze wszystkimi antygenami, atakującymi drogi oddechowe i nieosłonione błony oczu, które powinny cały czas pozostawać wilgotnymi. Odwadnianie mogłoby spowodować wysychanie błon nosa i oczu, gdyby nie histamina i podporządkowywane jej chemiczne substancje, które zabezpieczają zwiększenie dopływu wody do tych organów.
W warunkach odwodniania gruczoły oczu, produkujące łzy, muszą zwiększać wydzielanie nie tylko dla tego, żeby podtrzymywać wilgotność oczu, ale i dla tego, żeby zmywać podrażniający pyłek z wrażliwych powiek i gałek ocznych. Taki wydzieliny gruczołów ocznych i nosowych powinni być obfitymi żeby przemywać i oczyszczać nieosłonięte od zewnętrznego oddziaływania kurzu lub pyłku błony. To jedyny sposób ochrony ciała od licznych odmian „denerwującego” pyłku, który nie może być neutralizowany odpowiednimi przeciwciałami, zwłaszcza że ich produkcja w warunkach odwadniania okazuje się niewystarczającą. Innymi słowami, jedynym alternatywnym sposobem walki z denerwującym pyłkiem w warunkach odwadniania - to zmywanie go wodą. Oto dlaczego zaczyna się nieprzyjemne wydzielenie płynów z oczu i nosa a z tego można wysunąć wniosek, że alergia na pyłek i siano rozwija się jak rezultat chronicznego odwadniania.
Trzeba szczególnie uważać na kosmetyki, w skład niektórych z nich wchodzą związki sztuczne, mające chemiczne pochodzenie.
Wcześniej czy później wasz organizm obowiązkowo odreaguje na chemiczne substancje, używane przy produkcji kosmetycznych środków albo aerozoli.
Reakcja organizmu na agresywne preparaty chemiczne wyróżnia się od reakcji na biologiczne alergeny, w których skład wchodzą białka. Organizm zdolny stworzyć ochronny system przeciwciał «orientowany na innorodne białka», ale nie może obronić się od jadowitych gazów i preparatów chemicznych.
Mechanizm reakcji uczuleniowych na jedzenie działa na tych samych zasadach. Czym więcej «twardego» jedzenia zjadamy (procesy rozdrobnienia, trawienia i absorpcji twardego jedzenia potrzebują ogromnej ilości wody), tym więcej u nas może ukazać się uczuleniowych reakcji, jeśli nasz organizm jest odwodniony. Proszę zapamiętać, że nie wszyscy są alergikami, a bycie alergikiem jest postrzegane jak nienormalność.
Tylko sukcesami rozwoju przemysłu napojów można objaśnić nasze dążenie zamienić przyjemnymi na smak, ale nie pożytecznymi dla zdrowia napojami prostą wodę, do użycia której przystosowany nasz organizm i potrzebuję jej. Obecność wody w składzie napojów nie oznacza, że te napoje «pracują» w taki sam sposób, jak prosta woda. Woda to naturalny lek i wszystko, co wam potrzebne do wyeliminowania problemów ze zdrowiem, to zadbanie o dzienną racji zwyczajnej wody.
Napady astmy podczas fizycznej aktywności i stresu też są częścią procesu zachowania wody i programu kryzysowego zarządzania funkcjami organizmu w stanie odwadniania. Napad astmy po jedzeniu to klasyczna oznaka braku wody. Jeśli jemy i nie pijemy wody, która pomaga przetrawić i «rozcieńczać» wypełniające żołądek jedzenie, wtedy wodę, niezbędną dla zakończenia procesu trawienia, «odbiera się» z innych części ciała, co tylko przyspiesza nadejście ataku u człowieka, «ugodzonego suszą». Jak emocjonalne, tak i fizyczne stresy wyostrzają deficyt wody w już odwodnionym organizmie. Woda z rezerwę organizmu bardzo szybko ponosi wydatki na realizację chemicznych reakcji, niezbędnych do tego, żeby walczyć z każdą konkretną formą stresu, albo na otwarcie łoża naczyniowego* w mięśniach przy fizycznym obciążeniu.
* Łoże naczyniowe – przestrzeń naczynia krwionośnego w której przepływa krew.
Oto dlaczego astmatycy doznają naturalnego strachu przed jedzeniem i fizycznymi ćwiczeniem.
Nawet dzisiaj nikt istotnie nie wie, na jakim stadium organizm zaczyna czuć brak wody i odwadnia się. „Trzeba zatroszczyć się o tym, żeby wypijać wystarczającą ilość wody, kiedy czujecie pragnienie” – takie polecenie my czerpiemy z popularnych medycznych tygodników, z artykułów o zdrowiu w Internecie i co bardzo zaskakujące z medycznych podręczników. Kategorycznie nieprawidłowe wyprowadzenie, «suchość w jamie ustnej» nie jest wiarygodną oznaką braku wody w organizmie.
Organizm zabezpiecza wydzielanie obfitej ilości śliny nawet przy stosunkowo poważnym braku wody. Są dwie tego przyczyny:
- konieczność ułatwienia ślizgania się / namoczenia pokarmu w procesie przeżuwania
- dostarczanie do żołądka zasadowej śliny w wypadkach, kiedy wypitej wody jest zbyt mało, żeby ciało mogło dostarczyć ją bezpośrednio do żołądka dla ułatwienia procesu rozszczepienia jedzenia.
Teraz już wiadomo, dlaczego odwodnienie, które jest zdolne niepostrzeżenie powodować uszkodzenie organów, nie zawsze przejawia się w odczucia suchości w jamie ustnej a znacznie wcześniej. Nieprawidłowe traktowanie suchości w jamie ustnej, jako indykator braku wody w organizmie mylił różne inne medyczne badania już od ostatnich 100 lat.
Dotychczas nie mogliśmy istotnie ocenić przerażających następstw powolnego, niezamierzonego odwadniania, pojawiającego się z powodu naszej nieumiejętności orientowania się w sygnałach, którymi organizm sygnalizuje nam o męczącym go pragnieniu! Powinniśmy uświadomić sobie, że odwadnianie trzeba zapobiegać, a nie oczekiwać, aż poczujemy pragnienie.
Trzeba uświadomić, że odwodnienie nie poraża organizm w całości i zaczyna się ono z ustanowienia priorytetowego porządku podziału wody w organizmie do różnych organów. Priorytety podziału wody są pierwotnie zakodowane w ciele, a program podziału wody włącza się automatycznie - i rezultatem staje się astma, brzemienna dla pewnych chorych śmiertelnym wynikiem!
Kliniczne doświadczenie i naukowe badania przekonują, że ludzki organizm posiada cały zestaw różnych, niezwykle złożonych mechanizmów wczesnego zawiadomienia człowieka o pragnieniu. Koniecznie trzeba dokładnie nauczyć się tych oznak niedociągnięcia wody w naszym organizmie.
PAMIĘTACIE: Jeśli skoncentrowana krew dociera do płuc, przebiega lokalna produkcją histaminy - to naturalny i automatyczny proces. Nadmierne uwolnienie histaminy sprzyja oskrzelowym skurczom. Jeśli cierpicie na astmę albo alergię, proszę spróbować pić duże porcje wody. Przede wszystkim - proszę nie przesadzić, mając nadzieję, że niepożądane skutki odwadniania organizmu pogłębiane latami można zneutralizować w parę dni. Zalecane trzymać się codziennej normy 8-10 szklanek (mniej więcej 2 l) do czasu, aż wasz organizm nie będzie dosyć dobrze nawodniony. Ale to nie wydarzy się szybko po tylu latach odwodniania.
Jeśli u dzieci są stwierdzone włókniaki płuc, trzeba stale pamiętać o współzależności między solą i wodą dla normalnego funkcjonowania płuc. Astma to nie choroba, którą trzeba leczyć. To fizjologiczna adaptacja organizmu do odwadniania i niedoboru soli. Będzie ona pojawiać się każdorazowo, kiedy nie będziecie zwracać należnej uwagi na regularne przyjmowanie wody i soli.
Morska sól na koniuszku noża na język po wypitej szklance wody - i będziecie w stanie oszukać mózg, zapewniwszy go o tym, że do organizmu wprowadzono dużo soli. Po tym mózg zaczyna rozszerzać oskrzeliki.
Ciężkim napad kaszlu astmatycznego likwidują dwie szklanki wypitej wody i trochę kryształków morskiej soli położonej na język.
Alkohol i kofeina tylko wzmacniają napady duszności. Ludziom, cierpiącym na astmę, poleca się lekko zwiększyć zużywanie soli. Ta wiedza powinna być rozpowszechniona. Można całkowicie zmienić wiedzę w temacie chronicznego odwadniania, przez nieznajomość której miliony dzieci niepotrzebnie cierpią a tysiące z nich każdego roku umierają z powodu astmy. Jeśli uda się otworzyć ludziom oczy na role wody w zapobieganiu astmy, będziemy w stanie uratować niewinne dzieci, które teraz trafiają do „sieci” pragmatycznej medycyny i producentów leków.
Pojawia się słuszne pytanie. Jak można twierdzić, że woda i sól zdolne są wyleczyć ludzi od astmy i alergii, jeśli jak mówią i piszą, nawet w naukowych artykułach, choroby te są z góry przesądzone genetycznie?
Co tak naprawdę oznacza próba głoszenia, że choroba jest genetycznie nieuniknionym rezultatem życia? Starają się was przekonać o tym, że wasze problemy ze zdrowiem są spowodowane waszymi własnymi genetycznymi „wadami” i że w najlepszym razie będziecie w stanie tylko wstrzymać ich rozwój przy pomocy leczniczych zabiegów lub „leków”, wytworzonych w celu przynoszenia zysków komercyjnym strukturom.
Takie podejście jest żałosną próbą wymyślania usprawiedliwienia, na fakt że już wiele lat badania przyczyn chorób prowadzi się w błędnych kierunkach. Genetyczny model człowieka zmienia się nie na tyle radykalnie i intensywnie, żeby tym można było usprawiedliwić obecne tempa rozpowszechnienia różnych chorób. Tylko przez 30 ostatnich lat ilość onkologicznych chorób pomnożyła się wielokrotnie, przez 20 lat zachorowalność na astmę podskoczyła do niebywałego poziomu, a takie choroby, jak alergia, gruźlica skóry i liczne inne, spotyka się obecnie znacznie częściej, niż jakieś pół wieku temu.
Czy to oznacza że w takim krótkim czasie oduczyliśmy się walczyć z chorobami?
Nie! To oznacza, że podstawową przyczyną rozwoju chorób jest nie genetyczny czynnik, a wybrany przez ludzi sposób życia, który szybko skraca, każde stadium nieprzerwanego przejścia od dziecięcego wieku do starości i śmierci.
Dzieci z takimi dolegliwościami (a jeszcze bardziej ich rodzice) powinny zrozumieć, że ciężko im oddychać po prostu dlatego, że ich organizm chce pić.
Proszę samodzielnie sprawdzić i podsumować efekty zwiększonego użycia wody a otworzy się przed wami zadziwiająca możliwość uratowania Was od «duszności i śmierci na skutek odwadniania».
idea i opracowanie: G.Wieszcz
























